Category Archives: Gry na czasie

Największa na świecie konferencja

Kraków stał się przez minione dwa tygodnie stolicą świata gier komputerowych. Wszystko za sprawą odbywającej się w tym czasie największej na świecie konferencji dotyczącej rozwoju tej branży w przyszłości. Udział w tym wydarzeniu wzięło ponad dwa tysiące osób z osiemnastu krajów z całego świata. Prawo do organizacji takiej imprezy jest pewnego rodzaju nobilitacją i docenieniem roli, jaką Polska odgrywa w rozwoju gier komputerowych. Właśnie w tym segmencie informatyki jesteśmy niekwestionowaną potęgą, mogącą rzucić rękawice na ringu takim mocarstwom jak Ameryka czy Japonia. Polscy twórcy gier od lat przywożą z każdej większej imprezy medale wszystkich kolorów a na rynek cyklicznie wchodzą nasze produkcje, sprzedające się natychmiast w milionach egzemplarzy na całym świecie. Nie można zapomnieć, że w większości takie wyniki są możliwe dzięki wysokiej jakości kształcenia na rodzimych uczelniach informatycznych. W corocznych rankingach w pierwszej dziesiątce najlepszych szkół wyższych tego typu, znajdują się co najmniej trzy uczelnie. Polskie gry komputerowe podbijają wszystkie rynki europejskie i coraz częściej rozpychają się na rynkach azjatyckich i amerykańskich. Według specjalistów z tej branży, jest to spowodowane wysoką jakością grafiki i sensownie skomponowanej fabule gry. Odróżnia nas to od przede wszystkim amerykańskich produkcji, które najczęściej polegają na bezmyślnej strzelaninie lub prostym zabijaniu przeciwnika. Wszystko to jest okraszone dobrą grafiką, przez co taka gra rzuca się w oczy.

Coraz lepsze wyniki

Warszawska giełda papierów wartościowych bije od tygodnia rekordy jeśli chodzi o wszystkie indeksy i wielkość obrotów transakcji dziennych. Jedną z gwiazd tego kresu jest dotychczas mało znana podwarszawska firma, zajmująca się sprzedażą i tworzeniem interaktywnych gier komputerowych. Jest to nowinka technologiczna, jak na razie mało znana w naszym kraju, ale na Zachodzie Europy szturmem podbijająca serca użytkowników. Polacy w okresie pięciu lat, odkąd zajmują się handlem tego typu rozrywką wirtualną, zdążyli stać się liderami sprzedaży w ośmiu krajach Zachodu i wiceliderami w kolejnych pięciu. Jedynym konkurentem jest amerykański producent gier, który dziesięć lat temu stworzył po praz pierwszy grę interaktywną. Różni się ona od zwykłej gry dodatkami, pozwalającymi na odczuwanie wszelkich wrażeń towarzyszących rozgrywce, na własnym ciele. Niezbędne są do tego specjalne okulary, przenoszące nas w świat trójwymiarowy. Realizm takiej gry jest porażający i wiele osób po ich zdjęciu ma problem z odpowiedzią na pytanie, co jest realne a co wirtualne. Typowo polskim wynalazkiem jest stworzenie od podstaw dedykowanych do tego typu gier rękawic ze specjalnymi czujnikami ruchu. Ręka ubrana w taki sprzęt przenosi wiernie ruchy na ekran monitora. Roczne obroty polskiej firmy to przeszło sto milionów euro i z roku na rok rosną one w tempie dziesięciu procent. Na warszawskim parkiecie akcje firmy wzrosły o piętnaście procent, co obrazuje nadzieje, jakie inwestorzy pokładają w ten polski hit eksportowy z branży komputerowej.

Niecodzienna terapia odwykowa

Często słyszy się opinię, że coraz częstsze korzystanie z powszechnie dostępnych gier komputerowych, niczego dobrego nie wróży. Psychologia zna mnóstwo przypadków silnego uzależnienia od takiej wirtualnej rozrywki, nierzadko zakończonych tragicznie. Najczęściej stosowaną metodą jak dotychczas było umieszczenie takiej osoby w specjalnym ośrodku i odizolowanie jej od wszelkiego rodzaju gier i elektroniki, co w połączeniu ze zmasowaną terapią grupową dawało średnie wyniki. Japońscy naukowcy doszli pół roku temu do nieco innego wniosku. Po głębszej analizie w jednym z tamtejszych ośrodków leczenia odwykowego od gier komputerowych i hazardu, postanowiono skorzystać ze znanej mądrości ludowej, że czasami to co szkodzi, może pomóc. W ramach eksperymentu postanowiono udostępnić osobom leczonym dostęp do wcześniej wybranych przez lekarzy gier. Ich profil był tak dobrany, żeby ich fabuła opowiadała o uzależnienia. Przykładowo, jeden z bohaterów gry musi poradzić sobie z uzależnieniem od gier, żeby mógł przejść do następnego etapu. Z pierwszej chwili wydaje się, że pomysł jest szalony i z góry skazany na niepowodzenie. Okazuje się, że niekoniecznie. Pół roku trwania programu pokazało, że jest on obiecujący na tyle, że pozwolono go przedłużyć o kolejny rok. Osoby leczone szybciej zdają sobie sprawę ze swojego problemu, bowiem natychmiast identyfikują się z bohaterem gry. Pozwala to na łatwiejsze nawiązanie z nimi kontaktu i zaufania, przez co chętniej rozmawiają oni o sobie i bardziej słuchają porad, jakie dostają od lekarzy.

Armia szkoli się na komputerach

Polska armia ogłosiła niedawno kolejny przetarg na wyposażenie koszar i sal ćwiczebnych. Głównym punktem zainteresowania naszych żołnierzy tym razem jest symulator gier komputerowych. To nie pomyłka, nasza armia szkoli się na grach komputerowych i w dodatku robi to jako jedna z wielu na świecie. Według badań jakie przeprowadzono niedawno w Stanach Zjednoczonych, regularne granie w tego typu rozrywkę zwiększa szybkość naszej reakcji oraz pozwala wyrobić w sobie nawyk spostrzegania. Jak powszechnie wiadomo, takie cechy w wojsku, a w szczególności na wojnie są na wagę życia albo śmierci. Nie powinno więc dziwić zamiłowanie do takiego szkolenia w większości już dziś armii na całym świecie. Polska chce do końca tego roku zamówić ponad osiemdziesiąt takich symulatorów gier bojowych i wojennych. Będą się na nich szkolili nasi komandosi i jednostki specjalne i szturmowe. Takie szkolenie, według generalicji, jest kilkukrotnie szybsze i tańsze niż tradycyjne. Poza tym istnieje możliwość dowolnego zmieniania scenariusza wirtualnych wydarzeń, przez co osoba pobierająca naukę jest bardziej wszechstronnie przygotowana na prawdziwy scenariusz na polu walki. Dziś, kiedy nasza armia coraz częściej stacjonuje we wszystkich zakątkach świata i przez to życie i zdrowie naszych żołnierzy wystawiane jest na coraz większe i częstsze niebezpieczeństwo, trzeba wykorzystywać wszystkie możliwości do tego, aby to ryzyko zminimalizować. A już ideałem byłoby, żeby zagrożenie zlikwidować zupełnie, co być może za jakiś czas będzie możliwe.

Pomocne gry dla sportowców

Aktualnie uwagę większości kibiców sportowych przykuwa odbywająca się w Rosji olimpiada sportowa. W sportach zimowych nigdy nie byliśmy potęgą, ale tym razem idzie nam naprawdę dobrze. Cieszymy się głównie z wyśmienitej postawy skoczków narciarskich jak i łyżwiarzy szybkich. Gdyby jednak przyjrzeć się głębiej metodom, jakie trenerzy stosują aby osiągnąć takie rezultaty, nastąpiłaby chwila konsternacji i zdziwienia. Dla przykładu, okazuje się, że naszych skoczków narciarskich najbardziej interesują gry komputerowe. Nie wynika to wcale z faktu, że chłopaki się lenią i całymi dniami, w tajemnicy przed trenerem grają na komputerze. Takie rozgrywki wirtualne są od jakiegoś czasu częścią treningu. Jak wykazały przeprowadzane trzy lata temu na jednym z amerykańskich uniwersytetów badania, częste granie pomaga wzmocnić koncentrację i poprawia szybkość reakcji. Przez długie lata takie treningi prowadzili żołnierze i piloci amerykańscy, chwaląc sobie taką formę treningu, jako tańszą ale nie mniej efektywną od rzeczywistego. Polski związek narciarski zakupił dwa lata temu ponad sto gier komputerowych wraz ze specjalnie do tego skonstruowaną konsolą i okularami trójwymiarowymi. Podobne zakupy mają na swojej liście wszystkie liczące się ekipy narciarskie na świecie i nikogo już nie dziwi taka pozycja na liście niezbędnych wydatków. Szacuje się, że za kilka lat ponad połowa treningów, niezależnie od dyscypliny sportowej, będzie odbywała się przed ekranem monitora a nie na prawdziwej scenerii. Będzie to nie tylko łatwiejsze do wykonania ale i tańsze.

Szybki postęp w grach komputerowych

Jakakolwiek gra komputerowa, wyprodukowana w ostatnich dwóch latach, zajmuje więcej miejsca na dysku, niż cała kolekcja dwudziestu najpopularniejszych gier sprzed minionego dziesięciolecia. Pokazuje to bardzo wyraźnie, jaki postęp i zmiany zaszły w tej dziedzinie w ostatnich latach. Tak naprawdę nie można porównywać gier sprzed kilku nawet lat do tych dzisiejszych, bowiem dzieli je epoka. Pierwsze gry na komputer zajmowały najczęściej tyle miejsca, żeby zmieściły się na dyskietkę. W najgorszym wypadku przy zakupie dostawaliśmy cały plik dyskietek, co świadczyło o zaawansowanym poziomie grafiki. Dziś gry zamieszczone są na płytach kompaktowych, niekiedy na dwóch i w zupełności to wystarczy na pomieszczenie całej gry jak i dodatków multimedialnych. Problemem najczęściej staje się sprzęt na jakim chcemy grę zainstalować. Nierzadko okazuje się, że nasz komputer sprzed kilku lat nie daje rady i stajemy przed dylematem, co dalej. Rozwiązaniem może być tryb internetowy, czyli możliwość grania z przeciwnikami z całego świata za pomocą łącza internetowego. Zaletą takiego rozwiązania jest mniejsza ilość danych, jakie są instalowane na naszym komputerze domowym, oraz o wiele mniejsze zapotrzebowanie sprzętowe. Dodatkowym atutem jest możliwość grania z osobami z całego świata, co pozwala tworzyć prawdziwe pojedynki z wieloma osobami na raz. O wszystkich tych ciekawostkach dawniej można było tylko pomarzyć, bowiem dostęp do sieci internetowej był albo poważnie ograniczony albo koszmarnie drogi. Niestety, za taki luksus grania w świecie wirtualnym, ale na poziomie zbliżonym do rzeczywistości, musimy słono zapłacić. Skutecznie to ogranicza grono osób, które mogą się tym przyjemnością oddawać.

Polska myśl techniczna

Według najnowszych danych największej gazety informatycznej na świecie, najlepiej sprzedającą się w ostatnim tygodniu grą, jest polski produkt. Dobrze znana gra, pozwalająca na kierowanie życiem średniowiecznego wojownika, walczącego z tajemniczymi demonami spoza naszego świata, istnieje już od ponad dziesięciu lat. Ostatnia jej wersja, ukazała się pół roku temu i do tego czasu zdążyło ją kupić osiemnaście milionów użytkowników. Jest to wyśmienity wynik, zwłaszcza, jeżeli uzmysłowimy sobie, że w tym czasie ukazało się jeszcze kilka innych premier z całego świata. Polska gra komputerowa została szczególnie dobrze oceniona za szatę graficzną i prostą, aczkolwiek jednocześnie rozbudowaną zasadę gry. Dzięki temu gracz nie nudzi się za szybko przy niej a niskie zapotrzebowanie na zasoby komputerowe, pozwala na cieszenie się rozgrywkami nawet użytkownikom starszych komputerów. Tak dobra opinia o tym produkcie pojawiła się już podczas drugiej edycji wspomnianej gry, kiedy to światowe pisma specjalistyczne uznały ją za odkrycie roku. Była to nieopisana wręcz nobilitacja dla polskich gier, które dotychczas nie potrafiły się przebić na światowych rynkach. Od tego czasu polska szkoła programowania stała się marką samą w sobie. Co roku nasze uczelnie informatyczne wypuszczają setki fachowców, którzy znajdują bez większych problemów pracę nad Wisłą, bez konieczności przymusowej emigracji, kiedy ktoś chciał się rozwijać w wyuczonym zawodzie. Na naszych oczach staliśmy się naprawdę znaczącym wiele graczem w światowej lidze.

Polska komputerową potęgą

W nowojorskim Centrum Nowoczesnych Technologii zakończył się niedawno osiemnasty już konkurs na najlepszego gracza komputerowego na świecie. Ta największa tego typu impreza skupia najlepszych na świecie zawodników, którzy walczą w ośmiu kategoriach, zależnych od rodzaju gry. Dobra wiadomość, jaka dotarła do nas ze Stanów Zjednoczonych, to fakt, że w dwóch kategoriach trzech Polaków stanęło na podium, zajmując dwa pierwsze i trzecie miejsce. Jest to zdaniem wielu specjalistów z tej branży, potwierdzenie faktu, że Polska należy do światowej czołówki wśród zawodników. Rzeczywiście, w przeciągu ostatnich dziesięciu lat, zdobyliśmy łącznie osiem pierwszych miejsc, dwa drugie i sześć trzecich i chociaż konkurencja ze strony głównie państw Europy Zachodniej nie słabnie, nadal trzymamy się w pierwszej lidze. Nagrodą za zwycięstwo jest pięćdziesiąt tysięcy dolarów, jednakże największym i najważniejszym trofeum jest sam fakt wygrania. Otwiera to wszystkie drzwi do firm komputerowych i powoduje automatyczny wzrost poważania w świecie gier. Wielu specjalistów próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego akurat Polacy tak dobrze wypadają na tego typu imprezach. Nie ma jednej odpowiedzi, chociaż wielu szuka jej w fakcie, że polskie firmy informatyczne i twórcy gier znad Wisły, od zawsze byli cenieni w branży. Możemy konkurować z całym światem, bowiem nie liczy się tu głównie technologia, tylko innowacja i kreatywne myślenie. Dzięki temu nawet biedniejsze kraje mają wyrównane szanse, co tylko zwiększa konkurencję i podnosi jakość gier.

Wzrost poziomu agresji w szkołach

Minister edukacji narodowej, na swojej corocznej konferencji, podsumowującej miniony rok, zwrócił uwagę na wzrost poziomu agresji w szkołach. Opinię taką można oprzeć na ogólnodostępnych danych, które pokazują, że polscy nastolatkowie coraz bardziej robią się nerwowi i agresywni. Specjaliści od spraw wychowania i psychologii zgadzają się z tym stwierdzeniem, wskazując jednoznacznie, że najbardziej winne temu są gry komputerowe. W ponad sześćdziesięciu procentach polskich domów znajduje się komputer a na statystycznego nastolatka przypada osiem gier komputerowych, z czego połowa to agresywne rozgrywki, polegające na jak najszybszym i najbardziej efektownym zabiciu przeciwnika. Można sięgnąć do analogicznych danych ze Stanów Zjednoczonych, gdzie o podobnym problemie słyszy się od ponad dziesięciu lat. Jednym z pomysłów na ograniczenie dostępu do najbardziej brutalnych gier komputerowych jest stworzenie odpowiednich poziomów wiekowych, poniżej których nie będzie można ich sprzedawać młodym ludziom. Powinno to chociaż w niewielkim stopniu, ale zmienić postrzeganie wielu nieletnich graczy na rzeczywistość i na otaczających ich świat. Jednak nawet najlepsze rozwiązania prawne nie zastąpią w procesie wychowania rodziców i roli rodziny. Pedagodzy i psycholodzy wskazują również na coraz mniejszą ilość czasu, jaką poświęcają rodzice swoim dzieciom. Oczywiście powodem jest codzienna gonitwa za pracą, pieniędzmi i proza życia codziennego. Nie jest to jednak wytłumaczeniem, ponieważ najczęściej winne jest jednak nasze lenistwo.

Terapeuci zmienili zdanie

Dotychczas powszechnie uważano, że coraz bardziej dostępne i powszechne gry komputerowe, niosą ze sobą o wiele więcej złego, niż dobrego. Do grona szczególnie zagrożonych osób należała przede wszystkim młodzież, czyli najliczniejsza grupa użytkowników. Najczęściej uważano, że gry powodują znaczący wzrost poziomu agresji wśród nieletnich, czego przykłady co jakiś czas są widoczne w amerykańskich szkołach, kiedy słyszymy o kolejnych strzelaninach z udziałem uczniów. Według specjalistów nieletni użytkownicy gier, spędzając przy nich długie godziny, zaczynają żyć w odizolowaniu od realnego świata i wydaje im się, że to co widzą na ekranie, da się przełożyć idealnie do realnego życia. W ostatnim czasie jednak można zauważyć coraz większą liczbę artykułów medycznych, które zaczynają wychwalać gry komputerowe, jako coś przydatnego i pomocnego. Ostatni artykuł na ten temat dotyczy procesu wychodzenia żołnierzy z syndromu stresu pourazowego. Coraz większa liczba żołnierzy, którzy brali udział w działaniach wojennych, odczuwa to psychicznie, co często eliminuje ich z dalszej kariery wojskowej. Odpowiednio dobrane gry komputerowe pozwalają pozbyć się tych objawów. Coraz częściej psycholodzy sięgają po tego typu narzędzia, widząc w nich duży potencjał. Polskie służby wojskowe również sięgają po takie rozwiązania, czego dowodem jest utworzenie niedawno specjalnego oddziału leczenia objawów stresu wojennego w Zielonej Górze. Na jego wyposażeniu znajduje się ponad sto różnych gier do komputera i kilkanaście konsoli.